Wyścig tłumaczy

Biuro tłumaczeń to nie tylko pomysł na biznes i szybki zarobek. Przede wszystkim prowadzenie biura tłumaczeń to zajęcie dalece odpowiedzialne.
Kilkanaście lat wstecz wykonywało się tłumaczenia prawie wszystkich dziedzin i prawie każdego stopnia trudności. Tłumaczenia korespondencji – wtedy jeszcze tradycyjnej później korespondencji mailowej. Wszystkie dokumenty zostały kierowane do specjalistów celem tłumaczenia ich z języków obcych lub na języki obce.

Dzisiaj jest już nieco inaczej.

Po primo społeczeństwo staje się coraz bardziej wykształcone i obok znajomości jednego języka obcego, który jest absolutnym minimum pojawia się znajomość drugiego lub nawet dwóch innych języków obcych.
Po secundo zaś wkroczyliśmy w trudne czasy kryzysu gospodarczego, który daje o sobie znać z każdej strony i powoduje, że społeczeństwo zanim skorzysta z usługi lub usług zastanowi się razy kilka czy faktycznie jest to niezbędne dla jej prawidłowego funkcjonowania lub czy nie jest w stanie wykonać jej samo.
Biura tłumaczeń przeżywają więc trudny okres. Poprzednie lata były okresem szybkiego wzrostu gospodarczego, który spowodował wzrost liczby przedsiębiorstw a także innych podmiotów prowadzących działalność gospodarczą. Spowodował także wzrost liczby biur tłumaczeń i wszystkich innych podmiotów trudniących się tą trudną sztuką jaką są tłumaczenia. Gdy zleceń było dużo w dobrych czasach wzrostu gospodarczego rzeczą zrozumiałą było zróżnicowanie cen w zależności od trudności tekstu wyjściowego[tekstu źródłowego].

Tłumaczenia korespondencji handlowej mogły być tańsze i jeśli nie wykonywały ich biura tłumaczeń bardzo obłożone zleceniami trudnymi, zawsze w pogotowiu czyhało biuro tłumaczeń, które miało mniejszy prestiż lub było mniej znane oferując tłumaczenia w niższych cenach.

Było to wyjście rewelacyjne. Jako, że tłumaczenia korespondencji nie są zadaniem tak odpowiedzialnym śmiało można było zaryzykować i powierzyć w ręce biura, mniej popularnego kosztem obniżenia ceny tłumaczenia.
Niestety czasy się zmieniają i następuje tak zwane psucie się rynku. Wiele biur tłumaczeń czy też tłumaczy oferuje coraz niższe stawki [lepszy cennik tłumaczeń] aby tylko nadążyć za nową rzeczywistością i załapać się na nowe zlecenia.

Podobne artykuły


Leave a comment

RSS feed for comments on this post

You must be logged in to post a comment.